Coś się kończy, coś się zaczyna…

Tak… nosiłem się z tym zamiarem od jakiegoś czasu i ostatni dzień roku to chyba dobry moment. Kończę pisać na Battle for Agility. Powodów można by znaleźć kilka, ale najważniejsze chyba są dwa.

Pierwszy to, że równolegle zdarza mi się popełnić coś po angielsku na blogu tinyPM, a tak faktycznie to ogólne wpisy tam zamieszczone bardziej pasowałyby do Battle for Agility. Z drugiej strony już od dawna wolałbym pisać po angielsku co z oczywistych powodów otwiera bloga na większą publiczność. To z kolei prowadzi do większej wymiany myśli (dlatego zwykle pisałem jednak na blogu tinyPM).

Drugi powód, chyba ważniejszy, to dojrzałem chyba w końcu do przekonania, że “battle for…” (czyli “bitwa o…”) to nie do końca dobra droga. Mam na myśli tą bitwę, która bardziej kojarzy mi się z ewangelizacją na siłę.

Nie oznacza to absolutnie, że przestałem wierzyć, iż zwinne praktyki i sama idea kryjąca się za Agile Manifesto są nietrafione. Wręcz przeciwnie, nadal uważam, że to jak dotąd najlepsze co wymyślono dla wytwarzania oprogramowania. Chodzi bardziej o to, że samo słowo agile przestało ostatnio nieść ze sobą jakąś konkretną idee. “Agile? Ale co konkretnie masz na myśli?” należałoby się dopytać w większości wypadków.

Chodzi też o to, że tak faktycznie nie ma znaczenia, czy Scrum jest lepszy od Kanban, czy Lean jest ogólniejsze od Agile i co jest podzbiorem czego. Czy jedyną prawdę i słuszny ratunek niesie ze sobą XP (Extreeme Programming), a wszystko co powstało potem to tylko nędzne przeróbki, czy też, który z manifestów jest bardziej wartościowy.

Dlatego nie mam zamiaru prowadzić już bitwy, a w nowym roku chciałbym dać upust swojemu grafomaństwu w innym projekcie, który chodzi za mną od około pół roku. Niniejszym przenoszę się zatem na stronę Agile Has No Brain, gdzie niebawem uruchomię nowego bloga (tym razem po angielsku). Kiedy to zrobię dam tutaj krótko znać a chętnych zapraszam do jego lektury już teraz.

Tym samym na blogu tinyPM’a będę chciał się skupić na rzeczach dotyczących stricte produktu. Tak więc do usłyszenia. A jeśli chcielibyście poczytać o czymś agile po polsku, to zachęcam do lektury bloga Wiktora Żołnowskiego na blog.testowka.pl
Życzę Wam udanego 2012 roku!

Dodaj komentarz December 31st, 2011 Marcin Niebudek

Dylemat autora narzędzia Agile

Wiadomo nie od dziś, że zamieszany jestem w tworzenie narzędzia agile o nazwie tinyPM. I pewnie jako dostawca tego typu narzędzi nie powinienem pisać tego posta (tak mi coś dzwoni z tyłu głowy)…

Kontekst, albo szczypta histrorii

Kiedy podjęliśmy decyzję o napisaniu tinyPM’a kilka lat temu, częściowo świadomie, częściowo podświadomie, w każdym z projektów próbowaliśmy wdrażać jakieś zwinne praktyki. Zwykle jakaś część zespołu była rozproszona więc używaliśmy różnych narzędzi do wspomagania naszej komunikacji i udostępniania jak najlepszej informacji o stanie projektów.

Wtedy właśnie zaczęły nam doskwierać ograniczenia, jakie narzucały nam w taki bądź inny sposób narzędzia których używaliśmy (Excel, Wiki, SharePoint, itp.). Dlatego podjęliśmy decyzję o napisaniu własnego oprogramowania.

tinyPM był projektem prowadzonym po godzinach, wieczorami lub w weekend. Pamiętam, że zaczęliśmy od zarządzania informacją na wiki (nasz backlog i to co wokół niego). Po 3-4 iteracjach byliśmy gotowi do przeniesienia się do tinyPM’a. Wszystko co zawarte było z tinyPM’ie wynikało z naszych własnych doświadczeń. Pracując z nim od samego początku naprawialiśmy natychmiast wszystko co nam samym zaczęło przeszkadzać.

Kiedy tinyPM zbliżał się do jakieś wersji powiedzmy 0.69 (czyli taki niby już działający produkt, którego nikt jeszcze nie miał okazji zobaczyć) trafił się projekt, w którym miało być wdrożonych najwięcej praktyk agile. Nawet klient mocno parł na to aby tak zrobić.

Początkowo używaliśmy tam Trac’a, ale szybko przestał nam wystarczać. Zarówno nasz ówczesny pracodawca jak i klient zgodzili się na to aby użyć jako wsparcia naszego tinyPMa. To było świetne, bo na bieżąco do tinyPMa trafiały usprawnienia i funkcje, które bezpośrednio wynikały z codziennej praktyki naszego zespołu. Ich ślady można znaleźć w produkcie do dzisiaj.

Po kilku miesiącach zdecydowaliśmy się wydać wersję 1.0 i od tej pory zaczęliśmy zbierać informacje także przez UserVoice i e-mail. Nadal był to projekt, który prowadziliśmy równolegle z pracą na etacie programistów, ale założyliśmy już w tym czasie spółkę, aby móc formalnie sprzedawać licencje.

Projekty nad którymi pracowaliśmy na etacie stanowiły dla nas stałe źródło obserwacji i doświadczeń będących pożywką dla ulepszania tinyPM’a. Jednak praca na etacie i rozwój żyjącego już produktu były bardzo wyczerpujące. Nasze wysiłki skupiły się więc na uniezależnieniu się i zajęciu się na 100% naszym produktem.

Udało się. Praca nad tinyPM stała się naszym jedynym zajęciem, naszą pracą na etacie tyle, że na własny rachunek.

Tutaj docieramy do dylematu…

No właśnie. Jako dostawca narzędzia wspierającego zespoły stosujące praktyki agile, zajmowaliśmy się naszym narzędziem. Można by rzec, że od tego momentu mogliśmy się skupić na produkcie i na potrzebach naszych użytkowników. Jednak to co straciliśmy, to nasz udział w innych projektach. Zamieniliśmy go na intensywniejszą pracę nad tinyPM.

Najwięksi z producentów takich narzędzi prowadzą również (a może przede wszystkim) działalność konsultingową i szkoleniową. Ich armia coach’ów spędza miesiące w innych firmach wdrażających kulturę i praktyki agile. Inne firmy, takie jak nasza, opierają swoją działalność głównie o sprzedaż licencji.

Tylko czy to nie oznacza, że tracimy powoli kontakt z rzeczywistością?

Oczywiście używamy naszego własnego produktu do śledzenia pracy nad rozwojem tegoż. Pytanie czy to jest wystarczające? Czy producent tego typu narzędzia może opierać jego rozwój wyłącznie na komentarzach i potrzebach użytkowników zgłaszanych na forach takich jak nasze, czy też wiadomościach e-mail od użytkowników? Czy zwykła rozmowa, bez wniknięcia w kontekst projektów z jakimi borykają się użytkownicy to nie za mało? Pewne rzeczy trzeba poczuć na własnej skórze, żeby je zrozumieć.

To taki mini paradoks (przynajmniej tak go odczuwam), że tworząc narzędzie do zarządzania projektami, nie można dać się mu pochłonąć w 100%. Wbrew pozorom na jakość tego typu produktu duży wpływ ma właśnie fakt, czy tworzący go ludzie mogą część swojego czasu poświęcić zupełnie innym projektom. Projektom, które stanowią pożywkę dla rozwoju produktu oraz pole do doskonalenia samych procesów czy praktyk znajdując potem odzwierciedlenie w narzędziu.

Czas pokaże, czy projekt jaki my sobie znaleźliśmy (Conference Radar) wystarczy aby na nowo złapać dystans i zmienić nieco kontekst. A może właśnie dla “zdrowia” produktu należy rozszerzyć działalność i zacząć pracować z innymi zespołami?

Czy to ma sens? Jakiemu dostawcy zaufalibyście bardziej?

Dodaj komentarz August 27th, 2011 Marcin Niebudek

Mój wrzesień pod znakiem Agile

Koniec wakacji i jesień stała się strasznie naładowana ciekawymi wydarzeniami w świecie Agile. Co więcej dużo z nich jest w zasięgu osób mieszkających w Polsce. Nie trzeba jechać do Salt Lake City, w którym właśnie trwa konferencja Agile2011 organizowana przez Agile Alliance.

box-at.pngJa na jesień wybrałem AgileByExample w Warszawie i Agile Eastern Europe w Kijowie.

Pisałem już o AgileByExample. Teraz konferencja wygląda jeszcze bardziej zachęcająco, bo znany jest program konferencji, który jest pełen ciekawych wystąpień. Co najważniejsze dla mnie, nie będzie żadnych powtórek z konferencji ACE z kwietnia, tak więc mamy w tym roku w Polsce dwie uzupełniające się konferencje o tematyce Agile. Czego chcieć więcej?

Jeśli nie zdecydowałeś jeszcze czy pojawisz się na AgileByExample 15-16 września, to podejmij decyzję teraz, bo wśród rejestrujących się do 25 sierpnia rozlosowany zostanie kupon upominkowy o wartości 50 USD do wykorzystania w Amazon.com (spokojnie starczy na 2 fajne agilowe książki na długie jesienne wieczory).

Zachęcam do rejestracji. Dla mnie pozycja obowiązkowa jeśli chodzi o Agile w Polsce!

Dodaj komentarz August 10th, 2011 Marcin Niebudek

Agile Made in Poland

Chciałbym was zaprosić do napisania posta. Celem jest powstanie cyklu “Agile Made in Poland“, w którym zaprezentowane byłby polskie firmy stosujące szeroko rozumiane agile/lean, to jak to robią i jakie praktyki oraz elementy stosują. Fajnie byłoby gdyby powstał z tego taki przegląd na jak wiele sposobów można wdrożyć te idee (bo spodziewam się różnorodności :-))

Dla usystematyzowania postów proponuję następującą listę pytań / strukturę (oczywiście format możemy jeszcze przedyskutować w komentarzach):

  1. Czym zajmuje się wasza firma? Kim są wasi klienci (chodzi o branżę)?
  2. Jak w kilku zdaniach wygląda wasz proces lub cykl życia produktu/projektu?
  3. Jaka jest struktura i sposób działania waszych zespołów?
  4. Jakie praktyki uważacie za najlepiej sprawdzające się, w waszym przypadku, w pracy z klientem i z ludźmi wewnątrz firmy?
  5. Jakie praktyki stosujecie dla zapewnienia jakości oprogramowania?
  6. Czy były jakieś praktyki, które nie zadziałały mimo prób ich wdrożenia? Dlaczego?
  7. Co chcielibyście zmienić w działaniu firmy jeśli chodzi o proces jaki stosuje?
  8. Czy chcielibyście coś dodać? Jakieś luźne przemyślenia na temat agile u was lub w Polsce?

Jeśli ktoś pokusi się o napisanie posta w tym formacie, to chętnie opublikuję go tutaj, ale będzie świetnie jeśli napiszecie na swoich blogach. Będę tylko wdzięczny za zachowanie formatu i danie mi znać (np. wpisując linka w komentarzach).

Uchylcie rąbka tajemnicy jak wygląda Agile Made in Poland…

Dodaj komentarz May 25th, 2011 Marcin Niebudek

Agile By Example 2011

logo.pngIn the world of Agile adoption… tak pewnie zacząłby tę zapowiedź Hal Douglas :-) Ale poważnie… Tej jesieni będziemy świadkami narodzin nowej konferencji o tematyce Agile w Polsce. Mam tutaj na myśl:

Agile By Example 2011

Przyjemność to dla mnie podwójna, gdyż zostałem zaproszony do współpracy przy jej organizacji.

Agile By Example w założeniach ma być konferencją zawierającą praktyczne rady dla tych, którzy myślą o rozpoczęciu małej rewolucji w swojej firmie, lub już wkroczyli na tę drogę (i zauważyli już, że to raczej wyboista ścieżka).

Przybywa nam w Polsce firm, które mają już ciekawe doświadczenia z Agile i będziemy bardzo zadowoleni jeśli uda nam się zebrać te doświadczenia podczas 2-dniowego spotkania.

Konferencja odbędzie się w Warszawie 8-9 września 2011 roku, więc zarezerwujcie czas. Już niedługo rusza C4P i zachęcam do udziału wszystkich, którzy chcieliby podzielić się swoimi dotychczasowymi doświadczeniami. To nie muszą być elaboraty jak to zmieniłem 1000 osobową organizację. Wystarczy zespół, mały dział, coś co zadziałało i z czym chcecie pójść dalej.

A może właśnie jakieś praktyki “książkowe” nie zadziałały? Wiem, że trudniej jest wystąpić z failure story, ale o to też chodzi! Uczmy się na błędach i wyciągajmy wnioski. Po to właśnie powstaje Agile By Example.

Śledźcie stronę konferencji http://www.agilebyexample.com oraz Twittera @AgileByExample. Ja również o co ciekawszych etapach nie omieszkam poinformować na blogu. Do zobaczenia jesienią w Warszawie!

Dodaj komentarz May 19th, 2011 Marcin Niebudek

Agile/Lean w Europie - pogoń czy ucieczka?

10 rocznica spisania Agile Manifesto jednak skłania do pojawianiem się coraz to nowych inicjatyw związanych z odświeżeniem ruchu agile, czy może ruszenia lean w Europie.

Niedawno z inicjatywy Jurgena Appelo utworzona została na LinkedIn grupa o roboczej nazwie “Agile Lean Europe”. Co to wszystko ma wspólnego z agile w Polsce. A no tyle, że właśnie pojawiła się na blogu Jurgena informacja o pierwszych konkretnych krokach jakie ma on zamiar zastymulować wśród uczestników grupy. I dotyczy to też Polski.

Idea dotyczy zorganizowania w Europie sieci ludzi związanych z agile oraz lean thinking i większego zintegrowania środowiska. Szczegóły znajdziecie na blogu Jurgena. Zachęcam też użytkowników LinkedIn do zarejestrowania się w grupie. Osobiście podoba mi się pewien powiew świeżości jakie ta inicjatywa może tchnąć w środowisko. No i warto byłoby mieć swoją reprezentację :-) Chętnych pewnie nie zabraknie…

Ha! Zapomniałem wyjaśnić tytuł tego posta. Pogoń czy ucieczka? No właśnie, Jurgen napisał, że jeśli chodzi o agile czy lean, nasze oczy kierują się zawsze w stronę Stanów Zjednoczonych. Tam szukamy liderów i to stamtąd oczekujemy nowinek. Czy tak musi być? Czy w Europa jest z tyłu, czy może raczej równie ciekawe inicjatywy czy nowe przemyślenia mają szansę narodzić się właśnie u nas. Powinniśmy mieć kompleksy, czy raczej nie mamy się czego wstydzić.

Z resztą sprawdźcie sami i napiszcie co o tym myślicie?


Dodaj komentarz February 23rd, 2011 Marcin Niebudek

Dla spragnionych konferencji

Nie wiem jak wy, ale ja lubię jeździć na konferencje. Zaczęło się od JDD w 2006 i od tej pory wpadłem na dobre. Z czasem poszerzyłem krąg tematów także o agile, bo na horyzoncie pojawiły się takie konferencje jak AgileEE czy ACE Conference. A potem przyszło zdenerwowanie, kiedy przegapiłem ciekawą konferencję odbywającą się praktycznie pod nosem. To było WebExpo 2010.

Teraz borykam się raczej z problemem co wybrać, aczkolwiek nie zniknął też problem orientowania się co, gdzie się dzieje (a dzieje się dużo i to nawet w samej Polsce).

Dlatego uruchomiliśmy projekt Conference Radar.

Conference Radar - Simplest Way to Find a Conference

Pomysł jest prosty - zebrać w jednym miejscu informacje o jak największej liczbie konferencji, tak aby można je było łatwo przeszukiwać i zdecydować, które z nich staną się częścią naszego kalendarza.

Poza tym mamy ambicje obsłużyć pełny cykl życia konferencji, czyli nie tylko zapowiedź, ale także to co dzieje się w trakcie konferencji (life feedback?) i to co już po (np. zebrać wrażenia uczestników w jednym miejscu).

Czemu piszę o tym na blogu o agile? Wiadomo, to jest pseudo reklama, w końcu to nasze dzieło. Ale nie do końca taka zupełnie nie związana z tematem, bo akurat w tej chwili lista konferencji agile jest bardzo pokaźna (może znajdziecie coś dla siebie):

http://confradar.com/conferences?tag=agile

Chcecie zobaczyć co aktualnie ma się dziać w Polsce? Nic prostszego:

http://confradar.com/country/PL

Poza tym uruchomiliśmy właśnie system powiadomień mailowych o nowo dodanych konferencjach. Także zachęcam do zarzucenia sieci na Conference Radar, a być może odkryjecie niedługo coś ciekawego dla siebie.

2 komentarzy February 22nd, 2011 Marcin Niebudek

10 lat Manifestu Agile - zaproszenie do dyskusji

10 Years of the Agile Manifesto

Dzisiaj w Snowbird, Utah odbywa się spotkanie, które zorganizował Alistair Cockburn z okazji 10-tej rocznicy powstania Manifestu Agile. Z tej okazji Alistair zaprosił do dyskusji, nie tylko w Snowbird, ale także w internecie, nad trzema pytaniami:

  1. Jakie problemy w tworzeniu oprogramowania oraz budowaniu produktów zostały rozwiązane (i tym samym nie powinniśmy zajmować się ich rozwiązywaniem wciąż od nowa)?
  2. Które z problemów są z zasady nierozwiązywalne (i tym samym nie powinniśmy zajmować się próbami ich rozwiązania)?
  3. Które z problemów jesteśmy w stanie sensownie rozwiązać - problemy, które możemy złagodzić przy pomocy pieniędzy, pracy lub usprawnień/innowacji (i tym samym powinny się stać centrum naszej uwagi w najbliższym czasie)?

Na same pytania spróbowałem odpowiedzieć na blogu tinyPM. Jednak tam odnoszę się bardziej do ogólnej wizji jaka dla mnie kryje się za Manifestem i agile. Notomiast tutaj chciałbym zaprosić was do dyskusji bardziej lokalnej, naszej, polskiej.

Agile w Polsce rozwija się wolniej i krócej niż to ma miejsce np. w Stanach Zjednoczonych. Czy dotykają nas te same problemy, o których dyskutuje teraz społeczność agile na świecie? Co myślicie o obecnym stanie zastosowania praktyk agile w Polsce? W którym punkcie jesteśmy? Co chcemy osiągnąć w najbliższym czasie (2011?) oraz w perspektywie 5-10 kolejnych lat? Czy borykamy się z problemami, które zostały już rozwiązane?

Piszcie co sądzicie tutaj w komentarzach, albo na własnych blogach. Jeśli napiszecie na własnym blogu, wrzućcie tutaj komentarz z linkiem, żebyśmy mogli zebrać tę dyskusję w jedną całość.

Gdzie jest i dokąd zmierza polskie agile?  Co jako społeczność agile w Polsce powinniśmy zrobić?

źródło obrazka: Pictofigo


Dodaj komentarz February 12th, 2011 Marcin Niebudek

ACE Conference 2011

ACE 2011 ACE, czyli konferencja Agile Central Europe nadchodzi wielkimi krokami. W tym roku nieco wcześniej, bo już 31-go marca w Krakowie, więc jeśli zapomnieliście, nie wiedzieliście, lub jeszcze się wahacie, to powiem tylko, że wczesna rejestracja jeszcze trwa.

Ponadto do 14-go lutego można jeszcze zgłaszać wystąpienia. Kilku prelegentów już na stronie ogłoszono. Jest to niewątpliwie największa impreza stricte agile’owa w Polsce, dlatego szkoda byłoby ją przegapić. Jak było w zeszłym roku pisałem tutaj.

Zarezerwujcie czas… tej wiosny Kraków będzie pełen konferencji :-)

Dodaj komentarz February 10th, 2011 Marcin Niebudek

Głosowanie rozpoczęte…

Jeśli uważacie za ciekawe, rzeczy, które tutaj od czasu do czasu wypisuję (nie liczy się ilość, tylko jakość prawda? ;-)) to można zagłosować na Battle for Agility w konkursie Blog Roku 2011 organizowanym przez Onet.

Battle for Agility w konkursie na Blog Roku 2011

Aby zagłosować należy wysłać SMS o treści “B00020″ pod numer 7122 (koszt to 1,23 PLN z VAT). Dochód z SMSów zostanie przekazany na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych.

Dodaj komentarz January 12th, 2011 Marcin Niebudek

Previous Posts


Kategorie

Warto odwiedzić

Subskrypcja